Jak w tytule - mam aż 7 maleństw do rozdania O_o Moja kotka obrodziła w tym roku...
Umieściłam ogłoszenie wraz ze zdjęciami na morusek.pl Gdyby ktoś był chętny, proszę o kontakt.
A ponieważ nie lubię postów bez niczego do oglądania, oto i moje kocięta ^_^
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fotki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fotki. Pokaż wszystkie posty
środa, 28 września 2011
poniedziałek, 9 maja 2011
Wiosene kotki
...i wcale nie chodzi mi o te na drzewach :) Moja kotka Łatka po raz drugi została mamą. Pięć kotków pojawiło się na świecie, by uszczęśliwić go swym widokiem XD Jutro kotki skończą trzy tygodnie, a oto zdjęcia sprzed tygodnia:
Kocia rodzinka w komplecie :D
Mały śpioszek...
Najlepsze miejsce - przy cycu ;)
Tygrysek - jeden z dwóch
Największy leń w tej gromadce - jako ostatni otworzył oczy
poniedziałek, 18 października 2010
Halloween :P
Żeby było jasne: za Halloween nigdy nie przepadałam, bo to święto z importu :P
Tak się jednak złożyło, że dostaliśmy od cioci wieeelką dynię, z którą coś w końcu trzeba było zrobić :D A w końcu magister z rzeźby do czegoś zobowiązuje XD Radochy było co nie miara, tym bardziej, że asystował mi prawdziwy czarny kot - nasz mały Maksiu.
Tak się jednak złożyło, że dostaliśmy od cioci wieeelką dynię, z którą coś w końcu trzeba było zrobić :D A w końcu magister z rzeźby do czegoś zobowiązuje XD Radochy było co nie miara, tym bardziej, że asystował mi prawdziwy czarny kot - nasz mały Maksiu.
No dobrze, może to nie jest poziom magistra, ale co tam...
Mój asystent
Trzeba sprawdzić, czy czapeczka dobrze leży...
Oko w oko
czwartek, 30 września 2010
Włochatek
Znalazłam go dzisiaj w drodze do domu... Po prostu nie mogłam się powstrzymać - musiałam go zerwać i uwiecznić na zdjęciach, nim rozwieje go wiatr :D
Pewna pani, mijając mnie powiedziała:
- Jakie piękne pani znalazła!
Po czym uparła się, by mi dać siateczkę, dzięki której bezpiecznie doniosłam "włochatka" do domu. Dla tej pani serdeczne podziękowania!
Pewna pani, mijając mnie powiedziała:
- Jakie piękne pani znalazła!
Po czym uparła się, by mi dać siateczkę, dzięki której bezpiecznie doniosłam "włochatka" do domu. Dla tej pani serdeczne podziękowania!
"Włochatek" w całej swej okazałości.
środa, 15 września 2010
Na grzyby~!
W ubiegłą niedzielę wybrałam się na grzyby z przyjaciółmi ^^ Było cudnie, zwłaszcza, że słoneczko grzało i aura była bardzo optymistyczna... a las pachniał, szumiał, ćwierkał... tylko od czasu do czasu zabrzmiało jakimiś innymi grzybiarzami :P
Wyprawa była owocna i teraz cała kuchnia pachnie grzybami, których długie girlandy wiszą sobie tu i tam... A pisząc ten post dojadam ostatnią porcję zupy grzybowej. Jest pyszna... i nikt się nią nie otruł :D
Wyprawa była owocna i teraz cała kuchnia pachnie grzybami, których długie girlandy wiszą sobie tu i tam... A pisząc ten post dojadam ostatnią porcję zupy grzybowej. Jest pyszna... i nikt się nią nie otruł :D
Poranek w Miałach - ok. 8:00
Moja ekipa - Martynka i Artur
Damy z grzybamy ;D
Zdjęcie: Artur Frydrych
Z cyklu: różne metody zbierania grzybów: po żołniersku - marszem.
Zdjęcie: Artur Frydrych
Z cyklu: różne metody zbierania grzybów: na VIPa - w blasku fleszy paparaccich.
Zdjęcie: Artur Frydrych
Z cyklu: różne metody zbierania grzybów: razem i osobno zarazem :D
Zdjęcie: Artur Frydrych
Moja ekipa - Martynka i Artur
Damy z grzybamy ;D
Zdjęcie: Artur Frydrych
Z cyklu: różne metody zbierania grzybów: po żołniersku - marszem.
Zdjęcie: Artur Frydrych
Z cyklu: różne metody zbierania grzybów: na VIPa - w blasku fleszy paparaccich.
Zdjęcie: Artur Frydrych
Z cyklu: różne metody zbierania grzybów: razem i osobno zarazem :D
Zdjęcie: Artur Frydrych
Nie mam pojęcia co to za grzyb, ale pewnie niejadalny.
Za to jaki piękny^^
W romantycznej scenerii.
Łąka w pajęczynach
Ostatnie dni lata...
Chińska parasolka, czyli kolejna ciekawostka przyrodnicza
- grzyb z blaszkami NA kapeluszu, a nie POD XD
Martynka znalazła smoka, który mieszkał pod grzybem.
Niestety stwór stracił swoje domostwo :( Bo było jadalne...
Mój książę ;)
środa, 7 kwietnia 2010
Wiosna!
To, że wiosna w koło (choć kapryśna niestety) to każdy już zdążył zauważyć :D Od świąt jednak wiosna zagościła w moim pokoju, a jej berłem jest przepięknie kwitnący amarylis! :D
W całej swej okazałości :)
Zbliżenie...
Jeszcze bliższe zbliżenie :D
P.S. Wciąż jeszcze zastanawiam się nad layoutem mojego bloga :P Może powinnam wygenerować sobie własną skórkę??? Tylko JAK???????
Subskrybuj:
Posty (Atom)










































